Pięć historii, które zniszczą twoją wiarę w ludzkość

Im osoba jest starsza, tym mniej odczuwa "ohydne ożywienie życia". Ludzie przyzwyczajają się do wielu rzeczy, a myślenie o dobru i złu pozostawia się nastolatkom. Ale są historie, które nawet dziesięciolecia później są zranione. Proponujemy przywołać tych, którzy wstrząsnęli społeczeństwem i otworzyli najmroczniejsze głębiny ludzkiej duszy.

Pedophile Priest Brendan Smith

Trudno nie stracić wiary w ludzi, nawet jeśli kapłani łamią prawo i zachowują się niemoralnie. Trudno nie stracić wiary w sprawiedliwość, jeśli robili to bezkarnie przez lata. Około setki dzieci padło ofiarą pedofila Brendana Smitha, sam przyznał się w 74 epizodach przemocy seksualnej.

Skandal w Kościele katolickim wywołał ogromny oddźwięk

W tym przypadku irlandzki ksiądz zachował godność przez 40 lat. Atmosfera tajemnicy panująca w Kościele katolickim i umiejętność zmiany miejsca służby uczyniły go nieuchwytnym dla sprawiedliwości. Gdy nikczemne zachowanie Smitha przestało być tajemnicą, został przeniesiony do innej parafii - w Irlandii, Wielkiej Brytanii lub Stanach Zjednoczonych.

Kapłan Brendan Smith przyznał się do 74 epizodów molestowania seksualnego

Wygląda na to, że Smithowi pomagali nie tylko "szefowie", ale także sam diabeł.W 1991 roku władze zdecydowały się go aresztować, ale ksiądz był w stanie wymknąć się. Przez następne trzy lata Smith ukrywał się na terenie jednego opactwa, kolejne trzy - trwała procedura ekstradycji. Ale nawet kiedy 70-letni zboczeńca w końcu otrzymał wyrok więzienia, nie musiał cierpieć za kratami. Umarł na własną śmierć, spędziwszy zaledwie miesiąc w więzieniu.
Katolicki skandal w kulturze masowej: "Pastor pocałował? Wspinaczka pod sukienkę?"
Niestety, sprawa Brendana Smitha nie jest wyjątkowa. O pedofilii w Kościele katolickim nakręcono film "In the Spotlight" z Michaelem Keatonem i Rachel McAdams w oparciu o prawdziwe śledztwo. Podczas pracy dziennikarzy okazało się, że 290 kapłanów z 1500 w samym Bostonie miało związek z wykorzystywaniem seksualnym dzieci.

Mordercza obojętność: śmierć Kitty Genovese

Sprawa Kitty Genovese jest wieczną hańbą dla pokojowych mieszkańców, którzy żyją na zasadzie "moja chata jest na krawędzi". Krótko mówiąc, istotę tego zjawiska można wytłumaczyć zwrotem: "Nie pomogę, bo ktoś inny pomoże". Psychologowie badali to zjawisko po straszliwej śmierci amerykańskiej Catherine Susan Genovese. Następnie dziennikarze policzyli 38 świadków, którzy mogli pomóc Kitty, ale nie zrobili tego.

Kitty genovese miała 28 lat

Tragedia wybuchła 13 marca 1964 roku w bezpiecznym sąsiedztwie Nowego Jorku.Kitty Genovese, lat 28, pracowała w barze, więc wróciła do domu późno - nie pieszo, ale we własnym samochodzie. Od samochodu do drzwi wejściowych nie mogła przekroczyć 30 metrów.
Tej nocy Genovese podjechał do domu o 3:15. Ulice w tym czasie były puste. Jednak, gdy tylko Kitty wysiadła z samochodu, podbiegł do niej nieznajomy. Złapał dziewczynę - uwolniła się, a następnie sprawca dwa razy dźgnął ofiarę nożem. Krzyki nieszczęśliwych obudziły sąsiadów, ktoś z przekleństwami wychylił się przez okno.

Kitty Genovese nie dotarła do domu 30 metrów od parkingu

Hałas wystraszył napastnika, a ranna Kitty wstała i poszła do domu. Ponieważ dziewczyna może chodzić, oznacza to, że wszystko jest w porządku, postanowili obserwatorzy. Jeden z nich zadzwonił na policję i powiedział, że na ulicy jakiś człowiek zdawał się bić swoją dziewczynę, ale teraz wszystko się uspokoiło. Policja w miejscu zagrożenia nie odeszła.

Winston Mosley przyznał się do trzech morderstw i gwałtów

Nikt nie rozumiał, jak poważnie dziewczyna została ranna. Nigdy nie przekroczyła 30 metrów i upadła do drzwi, krwawiąc obficie. Po pewnym czasie jej oprawca wrócił. Ponownie rzucił się na Kitty nożem i choć ofiara wzywała pomocy, to był to krzyk w pustkę.Tuż pod oknami domów przestępca zabił i zgwałcił nieszczęśliwych. Jak się okazało podczas śledztwa, nekofilny maniak Winston Mosley miał taką obsesję, że przez całą noc przemierzał ulice w poszukiwaniu przypadkowej ofiary.

Zabójcza Kitty Genovese zmarła w więzieniu w 2016 roku

Morderstwo Kitty Genovese wstrząsnęło krajem. Ludzie zastanawiali się, dlaczego nikt nie zadzwonił do lekarzy, dlaczego sąsiedzi nie sprawdzili, jak ona to zrobiła. Mieszkańcy Austin Street mieli wiele wymówek: ktoś się bał, ktoś chciał spać, a kilka osób stwierdziło, że nie zadzwonili na policję, bo źle mówią po angielsku.

Matka-bohaterka, która stała się terrorystką

Macierzyństwo otacza aura świętości, a miłość matki do jej dzieci wydaje się czymś niezachwianym. Ale Ninel Ovechkina, matka jedenastu dzieci, stała się przykładem zaskakującej hipokryzji: na zdjęciu kobieta z głębi serca, troskliwa matka okazała się organizatorem ataku terrorystycznego na samolot. Przez złowrogi zbieg okoliczności zdarzyło się to w dniu 8 marca 1988 r. W Międzynarodowy Dzień Kobiet. Lot Irkuck - Leningrad przyleciał ponad sto osób, w tym załoga.
Na lotnisku w Irkucku Owieczcy wiedzieli bardzo dobrze: rodzinny zespół jazzowy "Seven Simeonov" często latał w trasie.Dlatego też pracownik lotniska nie sprawdził nawet pokrycia kontrabasu, w którym były dwa karabiny, pistolet i urządzenie wybuchowe. Podczas ataku wykorzystany zostanie arsenał braci Owieczkinów.

Członkowie rodzinnego zespołu jazzowego "Seven Simeon" Bracia Ovechkin

Po uzupełnieniu paliwa w Kurgan, kiedy samolot leciał do Leningradu, Owieczkin ogłosił przejęcie i zażądał lotu do Londynu. W wyniku negocjacji Ośchkinov był przekonany, że samolot wyląduje w fińskiej Kotce, ale w rzeczywistości wylądował na lotnisku wojskowym w pobliżu Wyborga. Oto napad. Po obejrzeniu żołnierzy radzieckich na wybiegu bracia zdali sobie sprawę, że zostali oszukani. Zabili stewardesę i zaczęli strzelać specjalnymi siłami. W wyniku napaści zginęło trzech pasażerów, a 14 osób zostało rannych.

Bracia Ovechkin zabili stewardessę Tamara Hot

Można się sprzeciwić, że przygotowania do zajęcia dokonali starsi synowie Owieczkini, a nie ona sama. Ale bez zgody matki w tej rodzinie nie podjęto żadnych decyzji. Kiedy stało się jasne, że nie zostaną wypuszczeni za granicę, Ninel Ovechkina powiedziała dzieciom, aby popełniły samobójstwo. Najpierw najstarszy syn Basil zabił swoją matkę, a następnie zabił się. Trzech jego braci zostało zastrzelonych.
Ostry kontrast widocznego dobrobytu rodziny i prawdy objawionej został pokazany w potężnym filmie dokumentalnym "Dawno, dawno temu, było Siedem Simeonów". Strzelanina rozpoczęła się jeszcze przed atakiem terrorystycznym - życie rodzinne, próby z rodzinnej orkiestry, kameralne wywiady z Ninel. Jednak wtedy idylliczne sceny zostają zastąpione dowodami z sali sądowej.

Ramka z filmu "Mama" o rodzinie Owieczkinów

Na podstawie tej historii nakręcono także film fabularny "Mama" Denisa Evstigneeva. W filmie wystąpili Vladimir Mashkov, Jewgienij Mironow i Oleg Mieńszikow, a główną rolę odegrała Nonna Mordyukova. Redaktorzy dowiadują się, że wizerunki bohaterów filmu i ich dalsze losy niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.
W rzeczywistości starszy Owieczkin (28-letnia Olga i 17-letni Igor) otrzymał wyroki więzienia i zmarł wcześnie. Młodsze dzieci były w sierocińcu. Po tragedii, tylko jeden członek rodziny, Michaił (był uczniem Denisa Matsueva w muzycznej szkole w Irkucku), kontynuował studia. Mikhail Ovechkin zastąpił kilka zespołów i ostatecznie wyemigrował do Hiszpanii.

Kiedy kłamstwa są cenniejsze niż życie - dysydenci HIV

Choć smutne, nawet w XXI wieku kwitnie obskurantyzm na świecie: ludzie o pozytywnym statusie HIV dobrowolnie odmawiają leczenia i nie leczą swoich dzieci.Dysydenci HIV uważają wirusa niedoboru odporności za wielkie oszustwo wymyślone przez zachodnie korporacje. Redaktorzy Odkurzacze.info wyjaśniają, że teoretycy spiskowi są przekonani, że AIDS nie istnieje, dlatego terapia antyretrowirusowa przepisywana pacjentom jest rzekomo szkodliwa "chemia". Nowoczesne narkotyki, które naukowcy testowali od lat, według denarów, po prostu doprowadzają ludzi do grobu.

Dysydenci HIV nie roszczą sobie żadnej choroby

Cena tego błędu jest niebotycznie wysoka, ale nawet śmierć podobnie myślących ludzi nie trzeźwi tych, którzy mocno wierzą w moc tradycyjnej medycyny i chciwość firm farmaceutycznych. Znana jest tragiczna historia 11-letniego Dani: dysydenci nie traktowali chłopca. Stał się niepełnosprawny i zmarł w 2014 roku.
Podczas gdy Danya żyła, jego ojczym, Maxim Markelov, regularnie pisał "eksponując" posty o lekarzach i zapewnił społeczność dysydentów, że chłopiec odzyskuje zdrowie w domu - podczas pobytu w szpitalu był "zastraszany". Para nie zrezygnowała z poglądów nawet po śmierci dziecka. Jego matka, Polina, która dała jej syna HIV, zmarła rok później.

Z jakiegoś powodu dysydenci HIV nie są gotowi do wlewania zakażonej krwi.

Dzisiaj tacy rodzice są coraz częściej ścigani (są precedensy w Petersburgu i Tiumeniu), ale już rozpoczęto śledztwo w sprawie śmierci dziecka z powodu powikłań choroby. Aby zaradzić tej sytuacji, potrzebujemy zmian legislacyjnych - są one przygotowywane przez Ministerstwo Zdrowia.

Harold Shipman, nazywany Doctor Death

Cóż może być bardziej szlachetnego niż zawód lekarza! Ale to nie przypadek, że Stephen King uczynił bohaterkę powieści "Miseri" pielęgniarką. Przeczytanie o maniakach w formie medycznej jest szczególnie przerażające, zwłaszcza, że ​​takie potwory w historii ludzkości naprawdę istniały.
Podobnie jak pielęgniarka z przerażającej adaptacji filmu Kinga, dr Harold Shipman był w stanie zrobić bardzo dobre wrażenie. Był mistrzem udawania: w razie potrzeby mógł nawet rzucić łzę. Inteligentny wygląd i penitencjalny wygląd pomogły Shipmanowi wrócić do zawodu nawet po skandalu z kradzieżą narkotyków. I to w tak surowym kraju jak Wielka Brytania.

British Doctor Death Harold Shipman

Po leczeniu uzależnienia Harold Shipman przeprowadził się do małego miasteczka Hyde i otworzył prywatną praktykę. Pełnił obowiązki lokalnego lekarza: robił rundę pacjentów, pisał recepty,omawiali ze starszymi kobietami swoje dolegliwości. Shipman nadal miał dostęp do narkotyków, ale teraz nauczył się nie upaść. Tak rozpoczęła się jego kryminalna biografia.

British Hyde - małe miasteczko i senne

Shipmpan zaczął zabijać swoich pacjentów, wbijając w nie śmiertelne dawki morfiny. Potem naprawił "naturalną" śmierć, a nawet zamówił kremację, kiedy to było możliwe. To trwało latami. W latach 90. Harold Shipman stał się tak bezczelny wobec swojej bezkarności, że zaczął "zarabiać" na zmarłych, wykuwając ich testamenty na swoją korzyść. Nie jest jasne, dlaczego krewni i prawnicy nie uważali tego za podejrzane.

Dr Harold Shipman zabił pacjentów z dużymi dawkami morfiny na przestrzeni lat

Zwrot nastąpił dopiero w 1998 r., Kiedy Shipman skorzystał z oszczędności byłej burmistrz miasta, Kathleen Grandie. Jej córka nie uwierzyła w fałszywą wolę i dokonała ekshumacji ciała. Eksperci odkryli, że Grandi zmarł z powodu dużej dawki leku. Policja zaczęła rozwikłać plątaninę zbrodni, ale okazało się, że nie można było ustalić wszystkich ofiar "dobrego lekarza". Prawdopodobnie z rąk Harolda Shipmana zginęło 218 osób.Według plotek, w rozmowie z współwięźniarzem, Shipman przyznał się do zabicia 508 pacjentów. W 2004 r. Harold Chimpan powiesił się w więzieniu.
Nie tylko ludzie mogą być naprawdę źli, ale całe korporacje, zwłaszcza jeśli chodzi o duże pieniądze. Zapraszamy do przeczytania o mrocznych stronach w historii znanych marek: którzy współpracowali z nazistami, którzy dokonali rewolucji i głodu, aby nie stracić zysków.
Subskrybuj nasz kanał w Yandex