6 postępowych krajów, w których zachowane są średniowieczne stereotypy

Często patrzymy na kraje postępowe z zazdrością: pełna szacunku postawa władz wobec ludzi, wysokie dochody, dobrze płatny urlop macierzyński, duże zasiłki dla bezrobotnych ... Ale nawet w najbardziej rozwiniętych krajach wciąż istnieją obrzydliwe pozostałości z przeszłości: segregacja społeczna, rasizm, dyskryminacyjne mniejszości narodowe . Dla których krajów redaktorów KnowAll.rf się wstydził?

Japonia: Dyskryminacja Dirty Professionals

Oczywiście w większości krajów zawód ratownika jest daleka od prestiżu (chociaż sytuacja się zmienia: dziś "biznes śmieci" to bardzo opłacalna branża), ale Japonia przyjęła nienawiść do tego zawodu na nowy poziom. W krainie wschodzącego słońca dla padlinożerców, a także innych "nieczystych" zawodów, do których należą pogrzeby i rzeź bydła, jest osobne słowo - burakumin. Dosłownie, jest tłumaczone z japońskiego jako "obfitość brudu". W sumie, takich ludzi w kraju żyje, według różnych szacunków, od 2 do 3 milionów.

Rzeźnicy są włączeni do tej kasty.

Jest to echo średniowiecznego systemu kastowego, tylko w tamtych czasach kastę niedotykalnych nazywano nie "Burakuminem", ale "tym".W buddyzmie i szintoizmu, dwa główne religie wyspach Japonii, ludzie z kasty „to” uznane uszkodzony duchowo i rośnie od dołu społeczny nie miał najmniejszych szans. Przedstawiciele takich zawodów zmuszeni byli osiedlać się oddzielnie od zwykłych Japończyków, nie wolno im było także zawierać związków małżeńskich z innymi klasami. Znany dokument z XIX wieku, zgodnie z którym samuraje (klasa uprzywilejowana) mogą zabić zbieracza śmieci bez żadnych konsekwencji, ponieważ "życie Burakumina jest równe jednej siódmej życia zwykłej osoby".

W osadzie Burakumin (początek XX wieku)

System kastowy został zniesiony w połowie XIX wieku, ale pogarda dla tych zawodów jest wciąż obecna w bardzo konserwatywnym społeczeństwie japońskim. Burakumin nadal mieszka w wyspecjalizowanych wioskach Buraku. Metryka „brudne” zawód w kulturze japońskiej są dziedziczone, tak, że młodzi ludzie, którzy urodzili się w tej wsi, często spotykają się z dyskryminacją na uniwersytecie i zatrudnienia, mimo konstytucyjnego prawa do wolności wyboru zawodu.Przynajmniej nikt obecnie nie zabrania małżeństw z "normalnymi" ludźmi, ale taka para z pewnością spotka się z publicznym potępieniem.

Niemcy: Stereotypy dotyczące Azjatów są wspierane przez nagrody

Po tragedii Holocaustu Niemcy próbują powstrzymać wszelkie rozmowy o "wyższości rasy aryjskiej". Teraz Niemcy są krajem wielonarodowym, około 20% obywateli urodziło się na terytorium innych krajów. A jednak Niemcy mają głębokie uprzedzenia wobec mieszkańców jednego regionu. Pochodzą z krajów Azji Wschodniej (Chiny, Korea, Japonia, Mongolia).
W 82 milionach krajów azjatyckich niewiele ponad milion. Podobno kieruje się zasadą "wstydu, gdy widzimy", ludzie w Niemczech bawią się, wyśmiewając ich. Nie, poważnie - nawet ustanowili nagrodę za najlepszy stereotyp na temat Azjatów. Zostało to ogłoszone na koncercie orkiestry pod przewodnictwem amerykańskiego dyrygenta japońskiego pochodzenia, Kenta Nagano (co jest typowe, odtwarzana była muzyka Wagnera).

Plakat samego koncertu

Założycielem tej haniebnej kampanii jest agencja reklamowa Art Directors Club. Ukrywanie się za hasłem "wielokulturowość to zabawa!"wydali reklamy z dowcipami z kategorii "Dlaczego nastolatek nie kupiłby płyty swojego ulubionego zespołu Ramones? Bo nie może wymówić litery" p "!". Ogólnie rzecz biorąc, w kulturze niemieckiej, Azjaci są nieustannie przedstawiani jako nieustannie chichoczący i fotografujący coś z burr. To wstyd, Niemcy.

Izrael: "Wszyscy Żydzi są mile widziani, z wyjątkiem tych z Etiopii".

W 1977 r. Władze izraelskie zatwierdziły repatriację Żydów z Etiopii (Falash). Ze względu na napięte stosunki między Izraelem a Etiopią, gdzie dyktator Mengistu Haile Mariam rządził w tym czasie, nie było łatwo transportować ludzi, ale w ciągu następnych kilku lat 56 tysięcy czarnych Żydów przeniosło się do Izraela.
35 lat minęło: Falash mieszka w getcie i jest odizolowany od publicznego życia w kraju. Mają problemy ze znalezieniem pracy, 75% rdzennej ludności nie popiera małżeństw z Etiopczykami, a 50% uważa, że ​​dzieci Falashan nie powinny chodzić do szkoły z dziećmi. W 2016 r. Szef izraelskiej policji oświadczył, że "policja traktuje etiopskich Żydów z podejrzliwością - a to normalne, ponieważ według statystyk, Falash częściej popełnia zbrodnie".Nic takiego?

Rajdy Falashi przeciwko dyskryminacji rasowej

W 1996 r. Cała krew oddana przez fałszywy odpowiednik organizacji Magen David Adom (izraelski ekwiwalent Czerwonego Krzyża) została zniszczona z powodu strachu przed HIV, a Famasz został pozbawiony krwi dawców (zakaz został zniesiony dopiero w 2017 r.). W 2012 r. Ukazał się film dokumentalny, w którym opisano, w jaki sposób, w celu zmniejszenia liczby urodzeń wśród izraelskich Falash, lekarze zmuszali kobiety tego narodu do stosowania środków antykoncepcyjnych. W wyniku tych działań wskaźnik urodzeń wśród etiopskich imigrantów spadł o połowę. W 2014 r. Ich liczba wynosiła 1,75% ludności Izraela.

Wielka Brytania: "Polacy są pasożytami"

Wszyscy słyszeliśmy głupie dowcipy o Polakach i "pscha-pshe", ale nawet nie wyobrażaliśmy sobie, jak polscy obywatele nienawidzą w Wielkiej Brytanii. Sondaż z 2014 roku wykazał, że 81% polskich migrantów na Wyspach Brytyjskich jest ofiarami przemocy, zarówno słownej, jak i fizycznej.

"Śmieci z Polski, wynoś się"

W 2013 r. Aresztowano 585 Brytyjczyków z powodu "zbrodni nienawiści" wobec Polaków. Anomalny wzrost wrogości wobec tubylców Polski rozpoczął się w 2004 r. Po przystąpieniu tego kraju do Unii Europejskiej.Radując się zawalonymi granicami, Polacy masowo napływali do Anglii. Choć nie tak masowo, jak niektóre gazety, starano się przekonać obywateli takich jak tabloid The Sun, który powiedział, że całe polskie miasto od razu przeniosło się do Wielkiej Brytanii (to miasto, nawiasem mówiąc, złożyło pozew o wydanie publikacji).

"Wydostańcie się z Unii Europejskiej, polscy pasożyci"

Faktem jest, że polscy migranci dużo pracują i kosztują pracodawców bardzo tanio. Uprzedzenia dotyczące dominacji robotników z Europy Wschodniej stały się jednym z pośrednich powodów Brexitu (wyjście z Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej). Po referendum ogólnokrajowym w Cambridgeshire zaczęły pojawiać się tu i tam ulotki: "Wynoś się z UE! Nie dla polskich pasożytów!", A liczba przestępstw na terenach międzyetnicznych znacznie wzrosła.

Korea Południowa: czysty rasizm

Być może słyszeliście, że w Stanach Zjednoczonych, w czasach niewolnictwa, aktorzy teatru malowali swoje twarze za pomocą pasty do butów, aby grać czarną postać. Ten makijaż, imitujący ciemną skórę, nazywa się "blekczami". Amerykanie uczą się na swoich błędach: dziś Blackface, który znajduje się również w filmach z początku XX wieku, jest uważany za rasistowski - nawet żartobliwie.
Ale jedna rzecz to Stany Zjednoczone, druga - Korea Południowa.W kraju, który był stosunkowo niedawno w "pierwszym rzucie", przez długi czas królowały rasistowskie stereotypy. W latach 70. XX wieku dzieci urodzone w związku małżeńskim między obywatelem Korei Południowej a mężczyzną o ciemnej karnacji były uważane za "bękartów", drugorzędnych ludzi, a w mediach Murzyni przemawiali w duchu broszur klanu Ku Klus.

"Przykro nam, ale z powodu Eboli pub nie służy Afrykanom"

Na szczęście czasy się zmieniają. Teraz Korea Południowa jest dobrze prosperującym krajem o wysokim poziomie tolerancji w społeczeństwie. W 2007 r. Rząd zakazał używania terminów "rasowy" i "na pół krwi", aw 2017 r. Zniosł ustawę o obowiązkowych testach na obecność HIV dla zagranicznych pracowników. Ale w krajowej telewizji wciąż słychać echa przeszłego rasizmu. Oto ramka z przeniesienia z 2017 (!) Roku:

A więc czarni parodiują telewizję południowokoreańską

Włochy: cygańskie obozy koncentracyjne

Historycznie rzecz biorąc, Cyganie, mówiąc łagodnie, nie bardzo lubią Europę. W latach 1973-2007 w Czechosłowacji, a następnie w Czechach, Romowie byli przymusowo sterylizowani. W 2013 roku Francja wypędziła z kraju ponad 10 tysięcy mieszkańców cygańskich osad. W 2017 r. Dania wyruszyła w stronę tego cierpiącego ludzi, niszcząc 25 obozów i wprowadzając zakaz cygańskich osad.

Rozbieranie osady cygańskiej we Francji

Ale te okrutne środki gasną w porównaniu z metodami "anty-cygańskimi" Włoch. W 2008 r. Rząd Silvio Berlusconiego ogłosił, że Romowie (w tym czasie ich udział w ludności kraju wynosił 0,25%) stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, dlatego wszyscy włoscy Romowie musieli pobrać odciski palców, wypędzić ich z osiedli i wcisnąć w rezerwacje nazywano je łagodniej - "obozy nomadów"). A jeśli nagle mieliście jakiekolwiek nadzieje, te obozy nie przypominały przytulnych toskańskich miast z zadbanymi willami. Były to brudne, pasożytnicze chałupy, pozbawione podstawowej infrastruktury.

Typowy przykład takiego cygańskiego "getta"

Co o tym sądzili Włosi? 86% ankietowanych twierdzi, że negatywnie oceniają Romów i popierają inicjatywę rządu. Głównym argumentem było: "Cyganie to złodzieje i przestępcy". Chociaż wydaje się, że Włochy powinny być ostrożne z takimi wybrykami.
Redaktorzy uznayvse.ru zapraszają do przeczytania około 10 niesamowicie obraźliwych kampanii reklamowych.
Subskrybuj nasz kanał w Yandex

Obejrzyj wideo: Rasowe treści wśród ludzi. myMind # 12 [Kamil Cebulski] (Styczeń 2020).